Select

Widgets

David Harrington – atomowy antropolog kultury

By Marek Tomalik on 20 maja 2026

Niekoniecznie trzeba podróżować fizycznie, aby się przemieszczać. Doskonałym środkiem lokomocji jest muzyka, która nie zna granic i mocno otwiera oczy. Pozostaje cierpliwą nauczycielką wrażliwości i miłości. Ale tu wiele zależy od skippera…

Od ponad pół wieku znakomitym przewodnikiem muzycznym po świecie szerokim pozostaje kultowy Kronos Quartet, który dla muzyki kameralnej pootwierał nieznane wcześniej granice i przewietrzył dotychczasową, dość sztywną formę kwartetu smyczkowego, choć sam wyrósł z mocno domkniętej papy Haydna. Kronosi łamią bariery, poruszają emocje, eksperymentują, szukają doświadczeń daleko poza klasycznym kanonem. Zacierają granice gatunków. Po mistrzowsku i bezkompromisowo. Nie są typowym zjawiskiem sceniczno-wydawniczym. Są kreatorami… jak kompozytorzy czy muzycy grający na scenie własne utwory. I nieistotne, z jakiej rodziny – rockowej, jazzowej, klasycznej czy innej. To znacznie więcej niż kwartet smyczkowy, to znacznie więcej niż zespół performerski. Ich muzyka jest silna… i pozamuzycznie zaangażowana. Na swój sposób własna. Dziś, z ponad 70 płytami na koncie, które rozeszły się w nakładzie 4 milionów egzemplarzy, aranżacjami ponad tysiąca utworów i tysiącami koncertów w przeróżnych zakątkach świata, pozostają niekwestionowaną ikoną… hmmm… no chyba właśnie muzyki świata. Skipperem Kronosów od 53 lat pozostaje David Harrington, którego posłannictwo muzyczne jest jak pasjonujący reportaż o stanie świata…

Pełny tekst artykułu w najnowszym wydaniu ARTPOST a w nim mojego wywiadu z Davidem Harringtonem od str. 18 >>>

Loading