9 OGNISK – recenzja audiobooka

Taką wnikliwą recenzję otrzymałem od Pana Profesora z Uniwersytetu M. Kopernika w Toruniu:
9 OGNISK, książka i audiobook autorstwa Marka Tomalika, geologa i podróżnika uprawiającego literaturę faktu o wyjątkowych walorach poznawczych i stylistycznych, to lektura ważna i potrzebna w naszym świecie zagubienia, alienacji, powierzchowności i sprzeczności.
9 OGNISK składa się z dziewięciu rozdziałów, opowieści. Ognisko stanowi element jednoczący zarówno jego uczestników, jak i scalający różnorodną tematykę rozważań. Autor, i Narrator zarazem, udziela swojego głosu dla dialogicznego, niewymuszonego wymogami formalnymi i konwenansami, modusu dochodzenia do prawdy, podobnie jak to czynią Aborygeni. Rozmowy te, nagrane w subtelnej formie słuchowiska, toczą się przy ogniskach kolejno rozpalanych w Queensland, Terytorium Północnym i Australii Zachodniej. Konstelacje gwiezdne Południowej Półkuli są swoistymi świadkami tych nocnych rozmów. Są one także lustrem i drogowskazem na Ziemi Aborygenów. Ich Kosmologia rozpinająca się pomiędzy ich Genesis, Czasu Snu, kiedy świat został wyśpiewany do istnienia, oraz krajobrazem – pełnym topograficznych zapisów w postaci totemicznie rozumianych przodków – są wyrazem jedności czasu przeszłego i teraźniejszego. Kiedy Aborygen przebywa odległości swojego plemiennego terytorium, to odczytuje krajobraz i wyśpiewuje go w formacjach tekstowych przekazywanych pokoleniowo. W taki sposób czas jest jeden.
Autor snuje refleksje nad kategorią czasu, filozoficzną, naukową mityczną i subiektywnie doświadczaną przez człowieka. Dołącza do przemyśleń nad czasem także takie pojęcia jak przestrzeń, energia i masa materii. Są to elementy zakotwiczone w naszym doświadczaniu przez umysł ucieleśniony, w konceptualizacji, formowaniu systemów wierzeń i wreszcie w teoriach naukowych. Autor poświęca wiele miejsca na rozważanie tychże w świetle fizyki klasycznej (makroskopowej) zgodnej z naszym ludzkim pojmowaniem za pomocą zmysłów i także rozumieniem kategorii przyczyny i skutku. Ten etap opowieści stanowi podstawę dla prezentacji Teorii Względności w kontrapunkcie do mechaniki kwantowej. Oba podejścia nadal szukają wzajemnej zgodności i porozumienia.
Autor w swojej narracji niespiesznie otwiera drzwi dla uczestników przy ognisku, które oświetla jego pytania, które de facto stanowią sokratejski sposób dochodzenia do prawdy. Według Marka Tomalika ognisko, źródło światła i ciepła, nabiera szczególnej mocy w pokonywaniu czasu poprzez związek drewna z energią słońca w nim zgromadzoną. Podobnie symbolika ognia i światła zastyga w języku naturalnym i jego niemal magicznych metaforach. Mistyczna rola światła przeistacza się w spekulacje, a te w naukowe sposoby wyjaśniania jego natury. Zwieńczeniem na drodze poznania naukowego pomiędzy podejściami wyrażonymi przez wzajemnie konkurujące interpretacje fizyków kwantowych jest korpuskularno-falowa teoria światła, gdzie foton może mieć status cząstki i fali, podobnie elektron… i tu pojawiają się paradoksy na miarę pytań mistrzów Zen.
Opowieść kwantową, w zasadzie poprzedzało stworzenie fizyki relatywistycznej, lecz ten osobliwy taniec pomiędzy tymi dwoma obszarami widzimy w postaci poszukiwania teorii unifikującej, która uchwyciłaby zjawisko grawitacji jako pomost łączący obie biegunowo względem siebie usytuowane koncepcje.
Teoria Względności dostarcza nam spojrzenia na byty czasu i przestrzeni oraz energii i masy – jako wzajemnie sprzężone w meta-system wyrażony słynnym wzorem. Prędkość światła (nomen omen) wyznacza swoisty punkt odniesienia w naszych rozważaniach. Skoro prędkość to funkcja przestrzeni i czasu, to proste przekształcanie wzoru Einsteina wyciągające na lewą stronę równania jeden s elementów daje obraz tego czym jest unia czasu i przestrzeni, czyli czasoprzestrzeni oraz naprzemienność masy i energii. Inaczej rzecz ujmując czas i przestrzeń oraz energia i masa mogą zamieniać się miejscami. Teoria Względności jest zatem teorią deterministyczną, o dużym stopniu przewidywalności zdarzeń, jak rzekł Einstein: „Bóg nie gra w kości”, co należy rozumieć , że stany Wszechświata można wyliczyć i przewidywać. To mechanika kwantowa sprawia, że niczego nie da się przewidzieć i zmierzyć dokładnie poprzez obserwację czy eksperyment. Tu dochodzi do głosu język matematyki.
W świecie kwantowym, jak wyjaśnia obrazowo Autor, znajdujemy dziwne i nierozumiałe modusy istnienia i/lub nieistnienia świata w relacji do tego co zapisało nasze ucieleśnione doświadczenie. Nowe pojęcia jak dualności, wspólne uzgodnienie stanów odległych od siebie cząstek, wypełnia tajemniczy świat subatomowy, i za każdym krokiem, za każdym nowym odkryciem potwierdza słowa Sokratesa: „wiem, ze nic nie wiem”. Lecz przy ognisku brak gotowych odpowiedzi daje wolność wyboru co do ścieżek myśli, interpretacji i rozumienia. Na przykład zanegowanie istnienia przeszłości i przyszłości na rzecz teraźniejszości jako jedynego weryfikowalnego empirycznie faktu zbliża myśli z różnych domen ludzkiej aktywności naukowej i twórczej. W poezji T. S. Eliota istnieje teza o jedności tych trzech obszarów czasowych (nie ma wzmianki o tym w książce 9 Ognisk, lecz warto dorzucić, jak dorzuca się drewienko do ognia. Podobnie warto dodać anegdotyczny przykład na dwoistość stanów świata w postaci myślowego eksperymentu, znanego jako Kot Schrőddingera, ilustrującego alternacyjny stan cząstki elementarnej.
Autor świadomie wprowadza refleksje fenomenologiczną i kognitywną, wskazując na ‘ludzki wymiar’ ludzkiej percepcji człowieka jako swoistego filtra pomiędzy światem zewnętrznym i jego konceptualizacją w umyśle. Podaje częstotliwości w spektrum fal elektromagnetycznych dla ludzkiego narządu wzroku oraz fal akustycznych dla narządu słuchu. Przywołuje implicite refleksję nad innymi zakresami percepcji jako konstrukcji świata wśród innych istot. Wskazuje tu na bogactwo świata w jego mnogich manifestacjach zarówno świata zewnętrznego jak świata możliwych konceptualizacji, co pozostawia olbrzymie obszary otwarte dla wszystkich istot w sensie różnorodności naturalnej i kulturowej. Będąc wytrawnym obserwatorem i fotografikiem Marek Tomalik zaprzęga analogię pracy „oka kamery” w obrazowaniu (poza percepcją wzrokową), czyli w obrazowaniu językowym dla spełniania funkcji tekstowej. Ustanawia ramy obrazu i perspektywę oraz kierunek mentalnego skanowania. Zmienia je w postaci przesuwania perspektyw i ról (np. żeńskich i męskich), mentalnego zoom-in i zoom-out. Zamysły formalne Autor realizuje też (po części) za pomocą innych aspektów środków dźwiękowych, czyli jakości i subtelności głosu ludzkiego i muzyki, co czyni ze słuchowiska Audiobooka misterium wysoce pobudzające wrażliwość i wyobraźnię. Język w szczególności jest narzędziem, które może wykonywać pracę ‘oka kamery’, a także promować obrazy nowe, metaforyczne i zintegrowane przez kompresję mentalną i wgląd globalny uczestnika.
Ten fascynujący wachlarz tematów – od uniwersalnych do lokalnych – oraz – od ujęć naukowych do ujęć potocznych – znajdziemy w Audiobooku poprzez zapośredniczenie głosami męskimi i żeńskimi o różnorodnych walorach co do barwy i głębi, rytmizacji i intonacji.
Moją szczególną uwagę zwrócił wywiad z Australijczykiem o polskich korzeniach, mówiącym w obu językach fantastycznie dobierając słowa. Ten Pan wyruszył z Sydney do Terytorium Północnego, aby odpracować w kopalni rudy żelaza i spłacić stypendium uniwersyteckie. Sam przydomek „pirotechnik” zaprasza do zapoznania się z jego historią, historią, która zasługuje na oddzielną książkę. Podobnych historii Autor przywołał wiele, wprowadzając w scenerię osobliwe postacie.
*
Warto się wsłuchiwać nieśpiesznie w zawartość Audiobooka 9 OGNISK. Jest to możliwe z racji konstrukcji ogólnej i organizacji wątków oraz sposobu rozświetlania scenerii obozowej pod australijskim niebem. Poza oprawą dźwiękowo-muzyczną usłyszmy w ‘interwałach’ cytaty poezji W. Blake’a, która niesie z namysłem wątki mogące stanowić dobre towarzystwo dla opowieści przy ognisku, także innych poetów, Cz. Miłosza, etc.
*
W świecie chaosu, zagubienia i dezorientacji oraz w czasie, kiedy wiele poważnych głosów naukowych podnosi temat Wszechświata jako źródła świadomości, takie źródło – inspiracji intelektualnej, emocjonalnej i estetycznej i zauroczenia światem – jak 9 OGNISK jest potrzebne jako azyl, jako kraina łagodności. Roger Penrose, fizyk, matematyk i kosmolog, Laureat Nagrody Nobla, wyznającego Idealizm Platoński w sensie filozoficznym – czułby się świetnie siedząc przy tych ogniskach. Też dorzuciłby do niego gałązkę z ciepłym uśmiechem. Grawitacja i lewitacja nie są mu obce.
Waldemar Skrzypczak
zajmujący się lingwistyką, naukami kognitywnymi, i studiami nad tworami języka i literatury w kulturowej przestrzeni Australii
Toruń, 5 października 2026.
Audiobook dostępny jest w Audiotece >>>
książka w formacie papierowym oraz ebooka tutaj >>>